Moi stali goście

środa, 20 listopada 2013

Słoje dwa

Odwiedziłam ostatnio moją ulubioną klamociarnię.
Ale tym razem tak bez celu, niczego szczególnego nie planowałam.
Tłum był jakiś taki, nietypowy.
Stwierdziłam, że chyba nauczyliśmy się kupować przedmioty z drugiej ręki.
A ja nie lubię tłumu, więc nie zabawiłam tam zbyt długo.
Ale ujrzałam słoje trzy, kupiłam dwa.
Cena uwaga: zaporowa ;-)
2,50 za sztukę.


W takim stanie je nabyłam.




Później się z nimi zabawiłam...

A tak wyglądają już po zabawie :-) 
Wieczka ozdobiłam tą samą serwetką co 
Tackę
tak dla kompletu.
Takich pojemniczków w kuchni nigdy nie za wiele, dlatego się pojawiły,że potrzebowałam 
czegoś szklanego na sól,  tzw. podręczną.
No i mam.






To tyle na dziś.
Dobrej nocy i miłego czwartku.

6 komentarzy:

  1. Cena rzeczywiście zaporowa:)Szkoda,że takiej klamociarni nie ma u mnie:(Piękna metamorfoza:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słoje w nietypowych kształtach! bardzo fajne są same w sobie, a z taką zakrętką i koronką stanowią niesamowitą ozdobę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie je ozdobiłaś :-))) Bardzo fajne słoiczki, nietypowe:-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyszły rewelacyjnie, Te kropeczki są urocze.
    Pozdrawiam
    T.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne. Niepowtarzalna ozdoba kuchni. Zachwyci nie tylko kucharza :)

    OdpowiedzUsuń