Moi stali goście

wtorek, 16 września 2014

Zakładki

Jakiś rok temu robiłam maleńkie notesy dla koleżanek i kolegów z klasy mojego syna,
czy ktoś pamięta?
( pisałam o tym Tutaj)
Dzieciaki tak, bo tuż przed urodzinami, 
pytali co przyniesie :-)
Zaskoczenie było, a pani powiedziała, że szkoda że ma tylko raz w roku urodziny :-)
Oto nasze poczynania
( nasze, bo synuś wybierał motywy do każdej osoby,
a łatwo nie było).














Szukałam gotowych zakładek, ale żaden sklep nie miał na stanie 
takiej ilości jaką potrzebowałam ( 22 sztuki ), 
a jeżdżąc po różnych nie uzbierałabym jednakowych.
Bez łaski.
Postanowiłam zrobić je od początku do końca sama.
Kupiłam sklejkę i cięłam każdą po kolei.
Warto było :-)
Już na drugi dzień zakładki znalazły się w szkolnych podręcznikach,
czyli nie poszły w kąt.
Miło.


Was zachęcam do odpowiedzi na zagadkę, 
która pojawiła się w poprzednim poście
-czeka nagroda :-)

Pozdrawiam serdecznie
M.

8 komentarzy:

  1. Prześliczne! Gratuluję wytrwałości i cierpliwości dla synusia a Tobie dobrego serduszka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. podziwiam za aż tak 100% samodzielne wykonanie :) bardzo fajne są , na pewno dadzą mnóstwo radości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 100% hand made = 100% satysfakcji i zaoszczędzony pieniądz :-)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Oj jak ja bym chcila byc w klasie podstawowej z Twoim "P", super pomysl, super wykonanie!!!
    Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Chyba tak.
      Teraz inne mamy zachodzą w głowę - co by tu...

      Usuń