Moi stali goście

niedziela, 24 kwietnia 2016

Czarne dodatki...

Witam serdecznie w niedzielne popołudnie.
Dziś mam do pokazania kilka drobiazgów do nowego pokoju mojego syna.
Poczyniliśmy już pewne remonty, ale nadal brakuje kluczowych dodatków, więc na razie pokażę tylko te które udało nam się wykonać samodzielnie, by nowy pokój nabrał "odpowiedniego"
charakteru. Wszystkie powstały na bazie recyklingu :-)
Zobaczcie sami.


Na początek kaktusy, których generalnie nie lubię, ale tak mi pasowały, że nie mogłam się oprzeć :-)
Posadziłam je w szklanych słoiczkach, po jogurtach z Biedry :-) :-) :-)







Wysokość jednego mierzy 7 cm, a średnica 5 cm, czyli maleństwa.
Później przypomniało mi się, że mamy stary świecznik, który tylko wystarczyło pomalować na czarno i gotowe.

  
...a było tak...


 Przytargałam dwie wielkie puszki, pomalowałam i ...


 ... w trakcie pracy...



 ... każda inna...


...no i ramka na ścianę...




Ciekawa jestem Waszych opinii.
Pozdrawiam niedzielnie i do miłego.