Moi stali goście

niedziela, 23 marca 2014

Różności...

Witam  niedzielnie.

Dziękuję bardzo za komentarze do poprzedniego posta o czekoladowym pudełku.
Cieszę się, że zostało przez Was tak miło przyjęte jak również przez samą obdarowaną.
Muszę się Wam pochwalić, że mój syn brał udział wczoraj w takim drugim spotkaniu autorskim
i moje czekoladowe cudo wystąpiło tam w roli głównej :-)
To bardzo cieszy.

A dziś taka deszczowa niedziela.
Szkoda, że weekend jest taki krótki.
I choć pogoda nas tym razem nie rozpieszczała, to było miło.
Nadeszła wiosna, a z nią odrobina zieleni, 
którą wykorzystałam w kartce na zamówienie.


Na zdjęciach niestety jakby więcej błękitu, ale musicie mi uwierzyć na słowo.






Pamiętacie wianek, który zdobił moje świąteczne drzwi?

Jakoś trudno było mi się z nim rozstać, więc postanowiłam go troszeczkę zmienić
-czyli usunęłam bombki i czerwone elementy,
które do nowego miejsca teraz by nie pasowały
i zawiesiłam go na ścianie przy stole.
Cieszy jak nowy.




Ku radości swojej i reszty domowników kupiłam wreszcie nowe firany :-)
Ale to zabrzmiało...
Ale tak to czasem bywa, że do pewnych rzeczy zabieram się opornie.



 ...no i nasze małe wnętrze nabrało przytulności ;-)

4 komentarze:

  1. Kartka piękna. Będzie super pamiątką.
    A wianek też rewelacyjny.
    Skąd bierzesz papier w stylu kartek ze starych książek?

    OdpowiedzUsuń
  2. Kartka śliczna!!
    Też muszę kupić nowe firanki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. karteczka super, wianek jak nowy :) JAk zawsze u Ciebie nie można się nudzić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cudna ta karteczka, co za kolory i klimat!
    Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń