Moi stali goście

sobota, 12 października 2013

Przepiśnik

Dziś przedstawiam najnowszy przepiśnik,
tym razem dla nieznanej mi Joanny.
Mam nadzieję,że będzie jej dobrze służył.
Tak sobie ostatnio pomyślałam,
że te zachlapane kartki w przepiśnikach, 
które robię,są bardzo praktyczne patrząc na moje wszystkie zapiski kuchenne.
Nic nie szkodzi jak pojawi się w trakcie pieczenia lub gotowania jakaś dodatkowa plamka, kropka...
Doda jej tylko uroku.







A ja ciągle czekam na swój przepiśnik,
a raczej na czas, kiedy będzie mógł powstać,
bo szewc w dziurawych butach chodzi...

9 komentarzy:

  1. Cudny:-) już się nie mogę doczekać paczuszki:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny :) No a plam przy pichceniu nie da się uniknąć :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tak przepiśniki zawsze się ufajdają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cudo - pomysł z paskiem świetny!!:)
    miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudeńko:) Kartki wyglądają świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. super i ten pomysł z paskiem - jedyny w swoim rodzaju

    OdpowiedzUsuń
  7. Pasek jest świetnym detalem.

    OdpowiedzUsuń