Moi stali goście

wtorek, 29 grudnia 2015

Etykietki

...czyli coś z potrzeby chwili...







Poduchomania

Wykonałam niedawno kilka poduszek w ramach mikołajkowych prezentów.
Jako pierwsza - z filcowymi krasnalami.






Kolejna  z sową-w mikołajowej czapie :-)





I ostatnia dziergana...



Pewnie jeszcze kiedyś pojawią się poduchy, bo miałam wiele frajdy przy ich tworzeniu.
Do miłego.



Świątecznie

Choinkę ubieramy zwykle około dziesięć dni przed wigilią.
Taki mamy zwyczaj, by się nią nacieszyć tym bardziej, 
że zwykle na święta wyjeżdżamy.
Tak było i w tym roku.
Chłopaki przytargały do domu piękną wielgachną pannę zieloną.
Stała, cieszyła, pachniała...
Do wczoraj - niestety.
Jeszcze nigdy nie była tak krótko.
Mimo tego, że za oknem ciepło jak na tę porę roku, 
w domu okna pootwierane, grzejniki zimne...
...nie dała rady zsypała się zupełnie.
Ale tak jeszcze przed Nowym Rokiem?

Musieliśmy ją zastąpić mniejszą, w donicy z dzieciowego pokoju.










Mieliśmy nieodparte wrażenie, że gdzieś przespaliśmy cały rok,
bo tak drugi raz w tym samym roku ubierać choinkę, to coś nie tak.















W korytarzu też pojawił się świąteczny element.





Nie zapomnieliśmy o wejściu.

Takie to było tegoroczne strojenie naszego domu.
Dotrwaliście do końca?
Pozdrawiam serdecznie M.

niedziela, 27 grudnia 2015

...

... i już po świętach...
a ja nawet nie znalazłam chwilki by złożyć Wam życzenia...
Następnym razem chyba zabiorę się za to wszystko już po wakacjach,
by zdążyć z realizacją wszystkich pomysłów związanych ze świętami.
Czuję niedosyt.
Wybaczcie.
Dziś kilka migawek z tego co udało mi się zrealizować.



Własny papier. Stemple poszły w ruch, te stare i te nowe.


I zapakowany w niego prezent.




Ciacha z makiem i lukrem do szkoły.





Niezliczone ilości ciastek i pierniczków.




Stroik na cmentarz.



Choinka dzieciowa.



...czas na spacer wreszcie...


starymi uliczkami...

Kochani w nadchodzącym tygodniu dużo dobrego i do miłego :-)