Moi stali goście

sobota, 12 października 2013

I love the wood

Cóż ja na to mogę , że pokochałam tak bardzo drewno?
Nic na to nie poradzę i kropka :-)
Dlatego właśnie Was nim trochę pozamęczam.

Ostatnio coraz  częściej pojawiają się zapowiedzi świąt Bożego Narodzenia.
Jedni dłubią już kartki, inni jakieś ozdoby, stroiki...itd.
Ja tak zupełnie przypadkiem wymyśliłam świecznik adwentowy.

A oto krótka historia jego powstania.
Zobaczyłyśmy z koleżanką z pracy jak w "naszym" parku ścinają drzewo.
Pomysł zrodził się natychmiastowo.
Pobiegłyśmy do robotników z nadzieją,
że uda nam się wyprosić choćby plasterek.
Pan był tak miły, że ciął nam co tylko chciałyśmy.
Niesamowite.
Mimo tego,że plastry były bardzo ciężkie,
 całe szczęśliwe paradowałyśmy z drewnem,
które sporo pewnie ważyło.


Nic więcej z takim drewnem nie trzeba.
Sama  jego natura urzeka.




Dla większego zobrazowania ciężaru tego cacka,
podam wymiary.
Otóż ten mniejszy ma średnicę 30 cm,
a ten większy 50 cm.
Ze względu na ciężar niestety nie mogłam umieścić go na naszym nowym stole,
o którym pisałam





Kojący blask świec na zimowe wieczory.





Aż miło popatrzeć...


To tyle na dziś moi mili.
Dziękuję za Wasze komentarze i liczę na więcej :-)
Witam nowych obserwatorów, to bardzo cieszy jak się zjawiają 
nie tylko z okazji candy. 
Dziękuję.

Miłego wieczoru

17 komentarzy:

  1. Świetne plasterki, wyobrażam sobie jak muszą pachnieć :) Ja też jakiś czas temu pokochałam drewno miłością bezgraniczną i chyba nigdy się to nie zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie pachną ładnie, czym byłam niemiło zaskoczona, to podobno dlatego, że to liściaste drzewo. Ale co tam.
      Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Ja niestety, ze względu na kurczącą się powierzchnię podłóg w mieszkaniu, musiałam zrezygnować z drewnianych pieńków i klocków, Rozumiem jak się cieszysz z ich uroku- ile sprawiają Tobie radości. Ze swoich porobiłam jesienne i zimowe stroiki i powydawałam przyjaciołom ku ich uciesze- choć tyle z tego miałam- nieopisaną radość z obdarowania ;) Rzeczywiście nie mają sympatycznego zapachu- je miałam z brzozy ;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też niestety już brak miejsca na cokolwiek,
      a tyle pomysłów w głowie.Dzięki za odwiedziny.

      Usuń
  3. drewno pod świece czy obok wygląda rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialny pomysł - gdzie są tacy Panowie??
    :)
    dobrego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale miałyście szczęście natrafić na takich miłych panów:) Wspaniały pomysł. i tak jak piszesz- nic więcej nie potrzeba do niego-jest prosty i piękny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. A jednak człowiek nadal jest bliski naturze :-)

      Usuń
  7. Piękne! Ja też kocham drewno, jest super surowcem :) Kochana szkoda tylko, że takie malutkie zdjęcia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, następne będą większe.Pozdrawiam

      Usuń
  8. Wyczarowałaś piękne rzeczy! Dziękuję za inspirację i piekne pomysły z drewna. Też je uwielbianm. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. normalnie jestem zazdrosna :(, od dłuższego czasu poluję za pieńkami. Chciałam z nich zrobić stołek, podkładkę pod garnek czy deskę do krojenia - aj masa pomysłów :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię drewniane dekoracje. Taki świecznik postawiłabym na tarasie albo w ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń