Moi stali goście

niedziela, 18 sierpnia 2013

Stara walizka

Walizka ta trafiła do mnie już jakiś czas temu.
Ktoś, podarował ją mojemu Bratu, a on mnie.


Mowa o tej pierwszej z góry.
Nadszedł czas odrobinę ją odświeżyć.
Tym bardziej, że jej wnętrze nie było przyjemne...




 Natomiast z zewnątrz całkiem, całkiem...





Usunęłam wszystko to co należało...


 Czyli cały ten uszkodzony, brudny papier.



Należało czymś ją wykleić na nowo.
Kupiłam w tym celu starą gazetę "Życie Warszawy" z 1978 r.
Nie jest to żadne nowatorstwo,widziałam to już u kogoś jakiś czas temu,
niestety nie pamiętam gdzie - może ktoś się odezwie...


Teraz wygląda tak:









Z zewnątrz jedynie narożniki majznęłam na złoto.
Być może za jakiś czas zdecyduję się pomalować ją na jakiś podobny kolor do pozostałych,
a może ktoś ma jakiś pomysł na odświeżenie zewnętrznej części?
Teraz trzymam w niej różne przydasie do moich prac.
To tyle o walizce.
Po skończonej pracy czas na relax :-)





Teraz wiecie co czytam  :-)
Pozdrawiam serdecznie.

9 komentarzy:

  1. ja bym jej nie przemalowywala, bo wyglada na dobrze zachowana i jest naprawde ladna.

    czytalam ta ksiazke ostatnio;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też czeka na mnie jedna walizka, ale jakoś nie mam do niej serca:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie walizki,a wnętrze pozostawia zwykle wiele do życzenia:)cudna kolekcja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już znamy prosty sposób na odświeżenie tego wnętrza :)

      Usuń
  4. Cudnowna "reanimacja" :) Ten walizkowy stosik robi wrażenie, fajnie wpisuje się wciąż aktualny wakacyjno-wyjazdowy klimat - vintage klimat ;) Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń