Moi stali goście

sobota, 12 marca 2016

siódemka

Witam, dziś samotna sobota, chłopaki na nartach, 
a ja nadrabiam domowe zaległości :-)
Zmalowałam siódemkę, nareszcie...


Naturalne drewno potraktowałam na początek woskiem barwiącym...




...a potem już tylko farba i przecierki.






Moje umiłowanie do staroci... :-)





Niesamowite detale.Szkoda, że nie moja :-(

Miłego wieczoru i do następnego...


11 komentarzy:

  1. 7 muśnięta czasem prezentuje się pięknie, a na takiej maszynie szyła dawno temu moja babcia :)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja babcia nie szyła tylko robiła na drutach, więc nie widywałam nigdzie takiego cuda.
      Dzięki za odwiedziny, pozdrawiam.

      Usuń
  2. No to zmalowałaś! SUper siódemka! Niech przynosi szczęście! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna ta Twoja siódemka, jest taka bardzo vintage :)

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś taki sentyment mam do tej cyfry :-)

      Usuń
  4. Och, jaka piękna maszyna! Siódemka tez piękna! Napracowałaś się! Pozdrawiam i udanego tygodni Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nie jedno cudo uszyła, taka z historią w tle :-)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Wspaniała i szczęśliwa siódemeczka :)

    OdpowiedzUsuń