Moi stali goście

środa, 24 lipca 2013

Piórnik

Witajcie, Kochani!
Wymarzona pogoda, choć w mieście trudno wytrzymać.
Z myślą o nadchodzącym nowym roku szkolnym,
przygotowałam dla mojego Synka piórnik na biurko.
A posłużyła ku temu stara szachownica.
Trzeba było się wiele natrudzić by zedrzeć stary lakier,
bo fabryka nie żałowała.
Poniżej zdjęcia już po oszlifowaniu.
  
A to już efekt końcowy.








Na koniec chciałabym się Wam pochwalić upominkiem, 
który otrzymałam od MARIWON
za 50 obserwatora Jej bloga.


Znalazłam w paczuszce same wspaniałości:
serwetki, cudeńka do kartek, bardzo fajną płytę i cudne etui na telefon.
Jeszcze raz ogromne DZIĘKI !
Pozdrawiam serdecznie.

5 komentarzy:

  1. Piękna przemiana szachownicy - mam trzy podobne:) Faktycznie nie żałowano lakieru:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł :) Jak pomyślę, że kiedyś taką miałam i wyrzuciłam...chyba,że tylko tak dobrze ją schowałam ;) Dopisuje do inspiracji, cudny piórnik wyczarowałaś :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś czarodziejką!! pięknie to wypracowałąś :)
    hmmmm... mamy takie szachy, ale... kompletne jeszcze :)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś przeoczyłam ten fajny piórnik. Super Ci wyszedł - taki swobodny, artystyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O mon dieu... Cudowny! Nie będzie jednak za duży?

    OdpowiedzUsuń