Moi stali goście

środa, 8 stycznia 2014

Nowa stara lampa i COŚ jeszcze

Witam serdecznie.
Jak Wam mija ten tydzień?
Mnie jakoś nieszczególnie.
Czasami tak bywa, że nie wszystko się udaje i o tym też należy pisać.
Czy komuś to potrzebne? 
Tak, bo uczymy się na błędach.
Dziś taki właśnie post.
Latem kupiłam pewną starą lampę.



Wspomniałam o niej 

Zakupiłam ją w dobrym stanie poza abażurem.




Zainspirowana postem 
postanowiłam odnowić sama sfatygowany już abażur.
Rozłożyłam go na czynniki pierwsze...


Poszło całkiem nieźle.
I przystąpiłam do pracy.
Zaplanowałam sobie taki średni beż,który okazał się w użyciu zbyt ciemny :-(
Lampa świeciła zbyt ciemno i ponuro :-(
Poza tym widoczne były niedociągnięcia :-(



Ponadto chyba niepotrzebnie bazę wysmarowałam klejem, 
który nawet po wyschnięciu pozostawił plamy :-(
Bez światełka wyglądała tak.
W sumie nie najgorzej,ale...


Drażniła mnie.
Niestety moich działań nie mogłam powtórzyć drugi raz, 
bo klej całkiem fajnie trzymał, 
a poza tym baza była już w stanie opłakanym.
Nie nadawała się już do powtórnego wykorzystania.
Cóż.
Kupiłam zatem gotowy, już we właściwym kolorze.
Teraz świeci ładnie i mimo wszystko cieszy.



A pamiętacie TUTAJ o tym pisałam,
pewien zardzewiały element?
Właśnie teraz znalazł swoje nowe, właściwe miejsce i pewnie nowe zastosowanie :-)

To tyle wywodów o lampie.
 A teraz pochwalę się.
Wygrałam candy 

Dziś dotarł do mnie kalendarz we wspaniałej oprawie 
i w moich ulubionych kolorach :-)




Gorąco polecam tego bloga, cuda cudeńka...
Wspaniałości :-)
To wszystko na dziś.
POzdrowionka

9 komentarzy:

  1. lampa jest boska! tez bym chciala :) a kalendarz tez niczego sobie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. odpisałam Ci u mnie o przepisie na ciasteczka ;)) a lampa jest cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wygranej!Lampa prezentuje się świetnie,abażur kupiony,ale ładny,osobiście nie mam odwagi zrobić własnoręcznie abażura bo obawiam się niedokładności-nie wiem jak dziewczyny to robią:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo wszystko miło, że zainspirowana spróbowałaś:) Kleju pod materiał nie używałyśmy. Miałyśmy łatwiej, bo tylko naciągnęłyśmy materiał na taki plastykowy abażur, który był pod spodem i przykleiłyśmy na lewej stronie same brzegi klejem do tkanin.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, genialna lampa! :) Uwielbiam koronkę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna lampa. Po zmianie abażuru podoba mi się dużo bardziej. Jest jednocześnie nowoczesna i klasyczna. :)

    OdpowiedzUsuń