Moi stali goście

poniedziałek, 8 lutego 2016

Zaproszenie

W tajemnicy wykonałam zaproszenia na urodziny mojego M.
W tajemnicy przygotowałam imprezę na ponad 40 osób,
zamówiłam salę, obiad, małżeństwo wodzirejów,
którzy zorganizowali zabawę dla tych dużych i dla tych najmniejszych,
wszyscy byli bowiem zaproszeni z dziećmi.
To był dobry pomysł.
Jak to mówią dla każdego coś miłego :-)









Wszystkie zaproszenia oczywiście zawierały niezbędne informacje,
natomiast to jedno jedyne przeznaczone dla głównego zainteresowanego 
tylko taką:


...reszta pozostała w tajemnicy do samego końca.
Gdy wszedł na salę z zawiązanymi oczami, 
wszyscy tam już byli i ile pary w płucach zaśpiewaliśmy 
sto lat...
Taka była wielka niespodzianka :-)
A Wy jak obchodzicie okrągłe urodziny?
Pozdrawiam serdecznie


6 komentarzy:

  1. Wow, jesteś super żoną :D Na pewno impreza była przednia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście była przednia :-)
    Dzięki za odwiedziny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała żona z Ciebie, rodzinka i znajomi też się spisali zachować takie przesięwzięcie w tajemnicy to już nie lada wyczyn. Zaproszenia - piersza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że momentami było bardzo trudno utrzymać wszystko w tajemnicy, ale jakoś wszyscy dotrwaliśmy :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Gratuluję umiejętności organizacyjnych
    ja z pewnością bym poległa,
    zdecydowanie to nie dla mnie.
    Jestem pełna podziwu!!
    musisz go bardzo kochać skoro przeszłaś przez to wszystko i na to wszystko dopieszczone zaproszenia !!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nadal twierdzę, że nie posiadam takich umiejętności ;-)
    Ile to nerwów...
    Ale udało się :-)
    Dzięki serdeczne

    OdpowiedzUsuń