Moi stali goście

środa, 8 października 2014

jesiennie...

Dziś nietypowo - zdjęciowo.
Skłoniła mnie ku temu -Polska Złota Jesień.
Jak miło, że nadal jest ciepło i słońce nie ukrywa się gdzieś 
za grubą warstwą chmur.
Jak miło, że nie musimy opatulać się jeszcze 
grubymi szalami i czapkami.
Jak miło, że tego roczna jesień rozpieszcza nas swoimi urokami.
Taką jesień LUBIĘ.







To pora moich ulubionych polskich owoców...



Zjadam minimum dwa dziennie.
To dobrze czy źle?
Nieważne - lubię.
Bo "z punktu widzenia żywieniowego 
najwyższą wartość mają owoce dojrzewające w słońcu".
Czyli kontynuując za Bożeną Żak-Cyran należy jeść owoce i warzywa 
s e z o n o w e.
Polecam ciekawą książkę tejże autorki
p.t."Alchemia pożywienia".

Natomiast poza sezonem spotkać można wiele 
takich sztucznie "napędzanych" jabłek,
które ładnie wyglądają na zdjęciach :-)

...moje ulubione zdjęcie...

 Nasz zwierzak też lubi jabłka - tylko suszone.

Bestia wie co dobre :-)
Pozdrawiam jesiennie
M.



2 komentarze:

  1. To prawda jesień jest wyjątkowo piękna oby tak dalej :)).

    OdpowiedzUsuń