Moi stali goście

niedziela, 10 marca 2013

Ramka,okładka i zeszyt

Ramka, mała rzecz a cieszy.
Zdekupażowałam ją już dawno,ale nie wiedziałam co można by w niej umieścić.






Miałam ochotę wypróbować przenoszenie obrazków i napisów na tkaninę.
Przeznaczeniem było miejsce w kuchni.
Wybrałam obrazek, przygotowałam do transportu i oto efekt pierwszych przenosin.
Może trochę za blady, ale jak na pierwszy raz chyba jest nieźle.





Ramka była z tzw.odzysku.Trzeba było płócienny obrazek jakoś w niej umieścić i jednocześnie zabezpieczyć.Znalazłam kawałek starej pleksi, przycięłam na odpowiedni wymiar,
nieco mniejszy niż ramka, 
wywierciłam otwory na śruby i przykręciłam.






Okładka to coś zupełnie nowego.To pierwsza próba filcowania.
Wykonałam ją z ulubionym motywem Mojego Synka.


Radość dziecka bezcenna!
:-)

   

Zeszyt dla chłopca z długopisem.



Przód
i tył.




















Na koniec pokażę co ostatnio zamówiłam do prac kolejnych.






Pozdrawiam.

5 komentarzy:

  1. Transfer z ramką bardzo fajnie Ci wyszedł;-))) A okładka dla synka i zeszyt superr:-)) Pozdrawiam ciepło:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ramka świetna, obrazek na płótnie mniej mi się podoba, założę się o stare 50 zł, że za jakiś czas to zmienisz ;) Zeszyt dla Michałka fajny, szczególnie podobają mi się litery i samochody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację.Motyw wybrałam pod kątem członków naszej rodziny ( mama,tata,synek) :-)

      Usuń
    2. Ano tak - to motyw z przesłaniem :)

      Usuń