Moi stali goście

poniedziałek, 11 lutego 2013

...imienin ciąg dalszy...

Nawet nie przypuszczałam, że tak pochłoną mnie imieniny Doroty,
tym bardziej, że w moim otoczeniu prawie ich nie ma.
Ale tak cudnie się złożyło,że zapotrzebowanie na prezenty jest
 i tak oto nowe wyzwanie dla dwóch młodych dziewczyn.

Prezenty zostały już ofiarowane, więc mogę Wam pokazać efekty końca ubiegłego tygodnia.
Najpierw zabrałam się za  zeszyty,
coś ostatnio sprawia mi to naprawdę ogromną frajdę, 
ale później też dobrze szło i powstały "drobiazgi' do kompletu.

Takie były początki.




















Do tej małej toaletki w komplecie zrobiłam zeszyt na notatki.




 A drugi komplet jest taki...




























Pozdrawiam 

2 komentarze: