Łączna liczba wyświetleń

Etykiety

Scrapbooking (541) Postarzanie (342) Różne (158) Notes (123) Decoupage (118) dla dzieci (84) Natura (75) Boże Narodzenie (71) Coś z niczego (67) Stemple (67) Drugie życie (63) Igłą i nitką (59) Męskie (56) Polecam (52) Ślub (52) Wyzwanie (51) Zdjecia (43) I Komunia Św. (40) Pakowanie prezentów (36) Starocie (32) Robótki (31) Mixmediowo (29) Transfer (29) Komplet (27) Wianki (27) Filcowanie (26) Candy (25) Chrzest (21) Martwa natura (20) Życzenia (19) Wielkanoc (18) Zabytki (17) embossing (17) Wypieki (16) Album (13) Cytaty (12) Wydarzenia (12) Zaproszenia (11) Bierzmowanie (8) Wygrana (8) Meble (6) Wymianka (5) Lampy (4) Efekt metalu (3) Quilling (3) Steampunk (3) Warsztaty (3) Remont (2) Koncert (1)

Moi stali goście

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Meble. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Meble. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 października 2018

Komoda

... znaleziona na olx-ie, szybka decyzja, 
kilka telefonów i już jedziemy do sąsiedniej miejscowości, 
ładujemy się na strych do obcych ludzi i juz wiem, że ją chcę :-)


Dzięki zaprzyjaźnionemu warsztatowi stolarskiemu całą sobotę spędzamy 
na rozkręcaniu, szlifowaniu,uzupełnianiu ubytków,
przywróceniu jej surowego wyglądu.




Same przyjemne prace :-)

Aż przychodzi ten moment - malowanie, nowe uchwyty...
I efekt ...


 ... uwwwielbiam.


Wreszcie gotowa i wystrojona po naszemu - nasza :-)



To tyle, miłego wieczoru.
Pozdrawiam

wtorek, 25 września 2018

Krzesło

Wytapicerowałam na nowo drugi raz to samo krzesło :-)
Pamiętacie?


Tak było jeszcze niedawno.


 A tak jest teraz.




Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 20 października 2013

Pudełko,kartki, szafka i jesienne klimaty

Witam serdecznie wszystkich stałych obserwatorów moich poczynań
oraz wszystkich przypadkowych gości.
Dziś będzie bardzo różnorodnie jak sam tytuł posta wskazuje.

Na początek pudełko na prezent.
W 100% hand made.
Wykonane na 22 rocznicę...



W drugiej kolejności chcę Wam pokazać kartki, 
które powstały w ostatnim czasie.



 Powyższe kartki wykonałam wykorzystując grafikę
A poniżej prezentuję kartkę wykonaną przez mojego Synka dla 
Oliwii,o której wspominałam


Przy okazji przypominam,że jest jeszcze czas na wysłanie do niej życzeń urodzinowych,
które ją niezmiernie uszczęśliwią.





W tych kartkach wykorzystałam naturalną korę i uschnięte płatki róż.

Będąc ostatnio na zakupach odwiedziliśmy sklep dobrze Wam pewnie znany
Tk Maxx.
Natknęliśmy się tam na wiele ciekawych przedmiotów większych i mniejszych.
Zatrzymaliśmy się na dłużej przy...

...a tak prezentuje się już u nas w domku,
przy biurku mojego dziecka :-)

I ostatnia sprawa na dziś.
Cudowne niedzielne popołudnie, wspaniała pogoda,
wprost wymarzona na spacer.
Wyprawa rodzinna po liście klonowe do corocznych domowych bukietów jesiennych,
zakończyła się sukcesem.






Wykonałam dwa bukiety, a między nimi umieściłam naturalne róże.
Muszę przyznać,że podoba mi się to zestawienie.
A zeszłoroczne możecie zobaczyć 

Przytargaliśmy do domu jeszcze takie cuda.




To już wszystko na dziś.
Życzę Wam udanego nadchodzącego tygodnia.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Krzesło po raz drugi...

Witam w niedzielne popołudnie.
Wracając myślami do poprzedniego posta o Lublinie, 
muszę stwierdzić, że nie wspomniałam o pewnym sklepie ze starociami, który odkryłam przypadkowo.
Otóż znalazłam w nim same wspaniałości, które ciężko by było tu wymieniać.
Ale jedno jest pewne: wyposażyłabym jego zawartością cały dom,
począwszy na meblach, lampach ...
skończywszy na drobnych domowych bibelotach.
Cóż kupiłam?
Nogi do stołu, które szukałam już dłuższy czas, ale o tym innym razem,
maleńką lampę i cudowne krzesło.
I o nim dziś Wam opowiem.
Coś rozkochałam się ostatnio w domowych sprzętach, a raczej ich odnawianiu.
Poszukiwałam ostatnio fajnego krzesła do korytarza.
Chciałam by było zdobne i w starym stylu.
Nie mam pojęcia co sobą reprezentuje, ale nazwałam go moim Ludwiczkiem :-)


Tak wyglądało krzesło, gdy je kupiłam.
A właściwie kupił mi je mój M.
 A tak wyglądało gdy przystąpiłam do działania.


Pobieliłam je białą bejcą.
Na finiszu moich działań wygląda tak:






Urocze, prawda?
Jeszcze tylko trzeba dorobić siedzisko, bo niestety nie było.
Jak tylko Ludwiczek będzie kompletny dam Wam znać.
A teraz coś na ożywienie...



Miłego popołudnia, pozdrawiam.